nocna trasa
( 20 11 2011 0349 )Cholera szkoda, że podjebali mi Canona. Jest 4:44, a za oknem gęsta mgła, no w chuj gęsta, gęstsza niż droga mleczna! I ja, za kierownicą, widziałem na jakieś 3 metry. I las, ciemny, niepewny, złowrogi, ten za Chorulą, wiecie, co tam wypadki zawsze są, co ja też tam miałem.
No i szkoda, że podjebali mi tego Canona właśnie, bo bym cykał foty ile wlezie bo piękne widoki. Zajebiste widoki paradoksalnie w środku nocy spowitej tą w chuj gęstą mgłą. Jechałem se spokojnie, no może ciut za szybko bo lubie niepewność :P
Załatwiłem i wróciłem, a w domu wszyscy spią, słychać tylko szum laptopa, chrapanie i jak kot coś wpierdala, wiecznie nienajedzona i niewyspana.
Nic tu po mnie, czas na pyrka i spierdalać do wyrka.
Pozdro wszystkim nocołakom!



