right now: well done Chelsea! well done Petr Čech

wiosenne porządki

( 12 04 2012 2345 )

Moja lista to-do jest już w chuj długa i robi się coraz dłuższa. Widocznie coś robię źle o0
Nie do końca pamiętam ile mam lat i nie wiem czy dalej chcę obchodzić urodziny, chętnie zapomniałbym swoją datę urodzin bo z takim kurwa marnym postępem to nie jest dobrze.
Co na horyzoncie?
Startup, startupy, więcej startupów. Wszystkie chcę odpalić i widzieć jak rosną, ale to nie jest takie łatwe jak wydawało się na początku, powiedzmy rok temu.
Generalnie większość problemów sprowadza się do hajsu, dlatego zacząłem grywać w lotto (wiem, to żałosne), 1 linia, chybił-trafił, łudze się, że komputer wygeneruje mi unikalne w skali 38 milionowego kraju – 6 liczb, które zmienią bieg wydarzeń. Ale póki co – gram i chuj z tego jest.

Jest tyle spraw do ogarnięcia, że musiałbym przestać spać, albo, co nie jest głupim pomysłem – wynająć jakąś sekretarkę, która może niekoniecznie czytałaby mi w myślach, ale miałaby bardzo rzadką zdolność ‘ogarniania’.

Spierdalam spać bo jeszcze kurwa wybuchne.

Nowa knajpa w Opolu – Papa Jack

( 16 03 2012 1444 )

20120316-153456.jpg

Na miejscu wspaniałego Mandarin Duck stanął Papa Jack. Niestety jedzenie pozostawia wieeeele do życzenia. Tak oto zamawiając ‘soczysty i chrupiacy hamburger z kurczaka z plastrami pomidora i ogórka’, czyli tzw. chicken burger, dostajemy … zmielone gówno, nie nadajace sie do spożycia + 1 (słownie: jeden) plasterek ogórka i pomidora. Najwyraźniej intencje były dobre, ale zabrakło chęci. Innymi słowy ich chicken burger niewiele różni sie od obsranego mcDonalda. Przykro jest wystawiać tak niską ocenę tej nowo otwartej ‘restauracji’ ale mam nadzieję że własciciel to szybko poprawi. Nie wspominam już o obsłudze, która próbowała uciec z moją Visą.

our new spot, almost ready

( 25 02 2012 1946 )

20120225-204621.jpg

movinf from FB back to my personal space

( 11 02 2012 2031 )

20120211-213035.jpg

nocna trasa

( 20 11 2011 0349 )

Cholera szkoda, że podjebali mi Canona. Jest 4:44, a za oknem gęsta mgła, no w chuj gęsta, gęstsza niż droga mleczna! I ja, za kierownicą, widziałem na jakieś 3 metry. I las, ciemny, niepewny, złowrogi, ten za Chorulą, wiecie, co tam wypadki zawsze są, co ja też tam miałem.
No i szkoda, że podjebali mi tego Canona właśnie, bo bym cykał foty ile wlezie bo piękne widoki. Zajebiste widoki paradoksalnie w środku nocy spowitej tą w chuj gęstą mgłą. Jechałem se spokojnie, no może ciut za szybko bo lubie niepewność :P
Załatwiłem i wróciłem, a w domu wszyscy spią, słychać tylko szum laptopa, chrapanie i jak kot coś wpierdala, wiecznie nienajedzona i niewyspana.
Nic tu po mnie, czas na pyrka i spierdalać do wyrka.
Pozdro wszystkim nocołakom!

zmiany

( 31 07 2011 2311 )

w PL jest ogólnie fajnie, tanie piwo, w lecie świeci słońce i często przypierdala 30C, czyli jest jak ma być.
Dużo się pozmieniało przez ostatnie parę miesięcy. Blog przeniósł się na FB, ale chciałbym tu wrócić z jakimś konkretnym materiałem.
Co do zdjęć, mam ich mnóstwo, ale raczej nie będę wrzucał tego co jest na HDD. Ogólnie zgubiłem (albo raczej mi ukradli) mojego zajebistego 500D, więc może jak kupie coś nowego to zrobie ‘wielki come back’. Jest zajawka na jakieś sesje nude ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Rzeczy idą w dobrym kierunku, mamy fajne biuro, pod nami radca prawny i TVP. Teoretycznie dzisiaj przenosimy się obok na 50m2, ciekawe czy faktura za meble przejdzie bo ma 4 zera (sic! trochę się rozpędziłem).
Lubie Opole, mimo że jest to tylko miasteczko, jest cała masa fajnych miejsc, wystarczy się ‘wgryźć’. Powinienem się tu przeprowadzić, choćby do kawalerki.
Z planów to napaliłem się na wspinaczke i na moje wielkie szczęście Mariusz w tym siedzi od 10 lat więc z miejsca mam swojego mentora.
Jeśli da rade to zrobimy ten skok na spadochronie tego lata. Muszę w to wejść, poprostu musze!
Kolejna zajawka to bieganie, normalnie robiłem 5-6km, ale z Krisem jebnęliśmy raz 10km. Dziwne, że człowiek bez większego przygotowania potrafi ‘wyciskać’ z siebie o wiele więcej niżby sam przypuszczał. Wszystko to kwestia nastawienia, psycha jest równie ważna co mięśnie.
Z innej beczki – z Mańkiem wybrałem się zeszłej soboty na gokarty. Pierwszy raz, więc troche tacy zieloni wsiedliśmy za ster. Ale jak tylko gość odpalił nam silniki to od razu było wiadomo co do nas należy. Niby są szybkie i zapierdalają ale jednak są wolne, w każdym razie 10 minut dało mi sporo frajdy, a w żyłach jeszcze dłuższy czas płynęła wyczuwalna dawka adrenaliny. Już myślimy o jakimś większym tracku, we Wrocku jest jeden. Jedyny mankament to cena, 10min ~ 25pln, także czekamy na wypłate i wracamy palić opony i wchodzić w zakręty na pełnej piździe.
Nic kończe bo robota czeka, a rano dalej do roboty. Te dojazdy trochę denerwują.

MediaMarkt – tylko dla idiotów!

( 09 06 2011 2245 )

Media Markt wkrótce skurczy się do wielkości psiego gówna, to tylko kwestia czasu.
Handel przenosi się online, gdzie jest taniej, szybciej i wygodniej.
Przykładowo dzisiaj – ide sobie kupić pierdolony czajnik, a ochroniarz do mnie wyskakuje, że zanim wejde to mam zostawić plecak. No kurwa! Jestem z góry traktowany jak złodziej?! Pół biedy gdybym miał na sobie jakiś kubrak, pod który mogę coś skitrać i do tego zachowywał się podejrzanie … no ochroniarz powinien wiedzieć jak rozpoznać złodzieja, ale nie, ten debil poszedł na łatwizne i przypierdolił się bez żadnego powodu, nie zadając sobie najmniejszego trudu oceny potencjalnego ‘zagrożenia’. Żeby było śmieszniej, gość ma dupie swoją prace bo stoi tyłem do wejścia i urządza se pogaduszki z jakąś kasjerką.
Zostało tylko spojrzeć z politowaniem i zawrócić do wyjścia. Więcej moja noga nie postanie w tym kurewskim sklepie. Nie wiem, może to tylko przypadłość ich oddziału w Opolu, ale nie mi to sprawdzać bo od dzisiaj leję na nich ciepłym moczem.
Założę się, że już teraz spadły im obroty bo część ludzi przeniosło się na zakupy do Karolinki i innych centrów handlowych. W związku z tym powinni chyba dbać o potencjalnych klientów i zachęcać aby wejść, obejrzeć i rozjebać portfel. Ale nie, nie w Opolu. Tutaj wchodząc do sklepu przyklejają ci etykietkę – ‘potencjalny złodziej’, a jak chcesz wejść z plecakiem to już napewno planujesz coś zajebać.

MediaMarkt? Chuj wam w dupe!
A czajnik? Znalazłem go na ceneo.pl i kupiłem o 50zł taniej.

1and1 domains, registration problem

( 07 05 2011 1100 )

If you register domains often, it’s easy to miss something. Especially if you never had problems, you simply don’t expect them to happen.
Normally I should get confirmation email ‘within 24h‘, but in this case, I didn’t get anything.
Few months ago, after all that brainstorming, checking hundreds of combinations for available .com, I’ve got myself some great domain name (through 1and1) for my upcoming project. It was all cool until I wanted to use it. I realised … it’s not fucking mine!! Someone else bought it just a month ago! … I mean what the fuck!?!
Yup, with 1and1 this shit is possible.
For some reason, their bug / error / you name it, they didn’t send me confirmation email, neither they registered my domain! It didn’t happen once, it’s been like that for a good few months now.
Need to mention, they got quite bad customer support, one of these Indian call centres … I suppose some of you know very well what does it mean especially if you were a BT customer once.
So here I am, someone else took my domain and 1and1 just takes a piss. It doesn’t help to be polite, they just don’t give a shit about their customers problems. Also don’t expect any explanation from them, they simply won’t tell you anything but ‘good bye and fuck off dear customer’.
Now I got to spend great deal of time and move all domains to another registrar.

świadomy sen

( 01 05 2011 1212 )

Nie wiem od czego zacząć …
Pokrótce było tak:
Obejrzałem Incepcje, zajebisty film, pozycja obowiązkowa. Później, tamtego wieczora, wchodze na Wykop, a tam co znajduje? Świadomy sen – Teraz możliwy dla każdego!
Pomyślałem sobie, niezły zbieg okoliczności i postanowiłem od razu spróbować.

Myśl o tym, że możesz kontrolować co dzieje się w tym pojebanym świecie snu jest kusząca. Jedyne co wystarczy to para słuchawek, najlepiej bezprzewodowych, żeby w nocy nie oplątać się kablem. Do tego jeszcze proste nagranie dźwiękowe, w którym co 12 minut słyszysz “To tylko sen”. Takowe możesz ściągnąć po Torrencie lub z Hotfile’a.

Trudno mi opisać jaki to faktycznie miało wpływ po dzisiejszej, pierwszej nocy. Ale wydarzyło się parę rzeczy, które pozwalają mi myśleć, iż na przekór mojemu sceptycznemu podejściu do takich pierdół, ten patent na prawdę działa!

Nie chcę wysuwać pochopnych wniosków, więc podejrzewam, że najwcześniej po miesiącu będę mógł powiedzieć coś więcej. Póki co tak mi się spodobało, że uzależniłem się już po ‘pierwszej dawce’.

Skoro przesypiamy w życiu około 20 lat, to może warto by było mieć jakiś wpływ na te nasze podświadome projekcje.

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą :’(

( 29 04 2011 1640 )