no title
( 11 08 2008 0148 )ok, prom zabookowany na piatek, godzina 22:30 czy jakos tak. powrot piatek 22.08 czyli posiedze w PL tydzien. W tym czasie standardowo zobaczyc rodzine, znajomych, pojsc do dentysty, pojechac do mechanika i takie tam pierdoły. kasy nie ma, nawet mnie nie stac na piwo wiec zadnych zakrapianych spotkan czy imprez nie robie. Zamiast tego praca i zalatwianie spraw. W PL bede jeszcze na tydzien we wrzesniu to wtedy nadrobie zaleglosci w piciu.
sprawy powoli do przodu, Xyster wprowadza sie pierwszego, nie ukrywam że ogromnie się z tego ciesze ponieważ daje to nadzieje na duże zmiany w kontekście pracy. Razem mamy spory potencjał i to z pewnością wykorzystamy. Mi już po nocach śni się duże biuro wypełnione kompami i spotkania z dużymi klientami ;D
Ale zmiany personalne w składzie domu to także nadzieja na bardziej wyluzowany klimat i stworzenie w miarę zgranej bandy. Troszke cierpimy pod tym względem bo wypic i glosno się posmiac w środku nocy jest na chwilę obecna nie do pomyślenia bo … ‘inni idą do pracy’.
Ten tydzien bedzie szalony, od poniedziałku do czwartku w biurze + wieczorami dodatkowe zlecenia + załatwianie mniejszych spraw gdzieś w między czasie. Dobrze, że mam zapas redbulli, nerki już się zdążyły zregenerowac od ostatniego zlecenia.































