life is almost beautiful

ahhh :)

Lukasz_ w porzadku – rozkmin to dobrze, nie jest za pozno!

ogolnie szykuja sie spore zmiany_ nie wiem ile jeszcze na hughton 33, przeprowadzka wiecej niz pewna, nie wiem tylko gdzie i z kim

przepraszam, ze nie dodzwonilem sie do wszystkich, coz taki weekend – niby co tu mozna robic_ ;)

a jednak strasznie zabiegany, sobote pomijam, niedziela pobieglem z rana na sunday market, probowali wyludzic ode mnie 2 funty za parking przy sklepie, haha, mowie ze zawroce i zaparkowalem se jeszcze blizej na chodniku. w tempie expresowym obczajka rzeczy, w koncu stoi jakis komp, koniec koncow zostawilem kolesiowi numer i da znac w tygodniu, obiecal lepszy sprzet w tej samej cenie 40£. net jeszcze do obczajenia, niestety moze byc maly problem chyba ze znajdzie sie jakis lokalny provider albo jaki hotspot.

dobra, sobota – chwile pozniej bylem w autokarze do Manchesteru. za godzine pracy mozna kupic bilet we dwie strony, godzina jazdy w wygodniutkim busie z wbudowanym sraczem – wypas.

spore, fajnie zabudowane miasto, niedziela – puste ulice, poparkowane auta, od czasu do czasu bezdomny/cpun zawiniety w kocyk, kima na progu wejscia. jakies laski, goscie, wracaja zmuleni po imprezie, odnosze wrazenie jakby nikt nie marnowal czasu. ale wpadamy na piccadilly gardens, paradoksalnie centrum miasta, a czas tu zwalnia. niestety jestem dalej bez aparatu, ale dzis kupie akumulatorki, a karta za tydzien. ogromne centrum handlowe, jedno z wiekszych w UK, portfel stal sie nagle tak chudy ze balem sie go wyciagac. jest gdzie rozwalac kase_ zeby miec co

btw – zapodajcie se muzyczke z newstoday, zajebista sprawa. nutek brakuje, jak w domu gralo nonstop, tak teraz poslucham w bibliotece, szumiace radio w drodze i komercyjne gowno przez 11 godzin w pracy. brakuje! bialy, stylowo odjebany iPOD kusi wszystkim oprocz ceny.

Manchester – zycie zaczyna sie w nocy, czyli to co lubie. tu jakis pub, tu knajpa albo fajna restauracja. kurturarnie pelna geba. gubimy sie w centrum, na szczescie jest telefon, a policja wskazuje nam droge do Fat Cat. ogolnie niesamowicie klimatycznie ____ przed oczami nadal miejsca, ktorych nie moglem zapisac do zer i jedynek. zrobie to jak tylko bedzie troche czasu, pojade tam chyba nawet sam – tak mi lepiej. srodek nocy, mielismy zostac do 4, ale nie szlo przebookowac biletu i niestety powrot. pytam o droge przypadkiem spotkana pare, akcent i znajoma wymowa – to musza byc Polacy. ‘Where R U from? We’re from Poland, yyyh ok, wiec w ktora strone?’ ____ :) Sporo tu polakow. stoje na srodku szerokiego chodnika/deptaka, zauwazam naprawde fajna dziewczyne, z ciekawosci przechodze chwilke obok niej – Polka. momentami odnosze wrazenie, ze to Anglicy sa tu obcokrajowcami.

powrot, abus – budze sie na miejscu? sam, gdzie reszta?! po pijaku w sumie. wbitka do kibelka, wali tu, ale ogromna ulga lagodzi wszelkie niedogodnosci. szybko rzeczy pod reke___ tak to nasz przystanek w Hanley, doganiam chlopakow, krotka szamka, Daniel(sporzo ziom) nocuje u nas. pobudka, poniedzialek – bank holiday – kolejny wolny dzien.

8 comments w temacie 'life is almost beautiful'

  1. adam

    :)


  2. Jarek

    Hej!!! Spoko że do mnie zadzwoniłeś, tylko szkoda że mnie nie było!!! Ale zadzwoń jeszcze kiedyś!!! Pozdrowienia!!! Aaa gadałem chwilę z Markiem!!!


  3. lukash

    hey…no w sumie dorwalem fuche;] w sumie to mariusz mi ja zalatwil hehe….w EKO w przyworach…no nby 13 kilosow ale… placa 5 zeta na godzinke ..czyli w porownaniu z tym co masz ty to zlewka :P poprcuje 1 miesiac..czyli cos tam zarobie :D ze szkola dalej nie wiem co….chyba musze sie wybrac do sekretariatu i zapytac…tylko boje sie ze wspomna o odestekach za zalegle platbosci :( nic to…ide spac bo nie robilem tego juz 2 noce…a jutro do roboty …dobrze ze mam na 15:) sie wyspie :) ….dobra spadam man….pozdrawiam..ai


  4. judyta

    tesknilam! wlasnie wrocilam znam morza..;)


  5. Justyna

    a ja do szkoły…….. :(


  6. adam

    no, szkola bleeeh.


  7. Anonymous

    Normalnie mieszać w głowie to ty potrafisz ……:)


  8. Iwona

    zapomniałam sie podpisać


leave comment