codziennie
jakies gówno. dzis nie inaczej.
zamiast o 5, wstalem 0730, spoko, polecialem pod prysznic i szybko w kierunku stacji. aight, jeszcze pójde wybrac wyplate. karta, wstukuje pin i wciskam ‘dzienny limit’. stoje, 5, 10 sekund, w koncu dochodze do wniosku, ze kasa jest jeszcze zamrozona i tak jak ostatnio, musze wybrac troche pozniej. jak pomyslalem tak zrobilem, bez chocby jednego pytania, cienia zwatpienia. przechodzilem juz przez ulice gdy stanalem po srodku i odwrocilem glowe w kierunku tego pieprzonego ATM (bankomatu), patrze a tam nie wiadomo skad, moje pieniadze. i teraz najsmieszniejsze
jestem prawie pewien, ze to byl polak. gosc ponad 40tke, strzelil obczajke na moj cash machine i jak gdyby nigdy nic, podszedl niby wybrac pieniadze. stanal najszerzej jak mógl, zaparl sie i debil mial wziasc kase kiedy wlasnie ja po nia wrócilem. zaloze sie ze nie mial nawet swojej karty! chcial ukrasc moja wyplate, jebany jeden, do tego zaczal mi wciskac gówno i spierac sie jakgdyby czul sie przeze mnie pokrzywdzony :D co za debil, ciekawe jak by ja wybral skoro ja mam karte. musial byc polak, widzialem po pysku i akcencie. zasrany, skonczony idiota.
w miedzy czasie kasa wrocila spowrotem do bankomatu, a ten duren popatrzyl ze zdziwieniem jakby zobaczyl zlote gówno, cos wymamrotal i odszedl. pozniej prawie zablokowali mi konto, bo zalogowalem sie przez telephone banking, polaczylem z obsluga i dalem do sluchawki Matta, aby szybko wyjasnil cala sprawe. po chwili mila pani zorientowala sie, ze nie rozmawia ze mna tylko z kims obcym i natychmiast, wg zasad bezpieczenstwa poprosila mnie do sluchawki i oznajmila, ze nie mam prawa podawac zadnych informacji osobom trzecim. Dalej zarzadala danych potwierdzajacych aby upewnic sie, ze ja to ja i skonczylo sie na tym, ze kasa wroci na moje konto w ciagu paru dni.
wiem, wiem, jestem glupi, a wszystko tylko dlatego ze spieszylem sie do pracy.
od dzis koniec z pospiechem, nie warto.
noi dobrze, ze sie obrócilem w ostatnim momencie :D ufff
ehh Radek, gdzie ty masz glowe?! w ogóle gdzie ty zyjesz? o czym myslisz!?
aha i jeszcze jedno – Boże, chroń prosze moją reke od złodzieji, kłamców i cwaniaków
bo temu dzis, mialem ochote połamać rece.
