Archive for October, 2005

za chwile

Friday, October 28th, 2005

weekend, siedze se w pracy i robie cos przy blogu. wlasnie dostalem wyplate, idziemy z Mattem cos zjesc. ogolnie to mamy dzis piatek wiec pelny luzik. wieczorem bedzie jeszcze fajniej ;) zrobilem upgrade do bloga, na wordpress 1.5.2 (poprzednio 1.5) i dodalem plugin anty-spamowy (spam karma 2). Gdyby ktos mial problemy z dodaniem komentarza to [...]

jukej, ojej

Monday, October 24th, 2005

rzeczy dzieja sie naprawde szybko. mam na mysli, jeszcze w piatek, po robocie (nawiasem mowiac, w piatek razem z Mattem, nie zrobilismy kompletnie nic) pilismy razem z Joe. wrocilismy o 7 nad ranem po dosc traumatycznych przezyciach. Dzis przychodze do pracy godzine wczesniej i czuje, ze cos jest nie tak. Balem sie, ze chodzi o [...]

to miejsce

Thursday, October 20th, 2005

zaskakuje kazdego pojedynczego dnia. juz dalem se spokoj z opisywaniem tych wszystkich rzeczy, raz brakuje na to czasu, dwa stalo sie to codziennoscia do ktorej przywyklem i ktora nie stanowi juz dla mnie niczego specjalnego. wczoraj postanowilem kupic se rower. znalazlem jeden na gumtree, w stratford (po drugiej stronie Londynu). oczywiscie odradzali mi ten pomysl, [...]

to nie mógł

Tuesday, October 18th, 2005

być normalny dzień. środek nocy, a my jeździliśmy po Londynie od jakichś 5 godzin, szukając drogi do domu. puste ulice, świecące billboardy, neony, wystawy. czerwone i zielone na przemian, troche nerwów i śmiechu. godzina ~0400, na miejsu, uff wreszcie! 0459, zostalo mi jakies 3 godziny snu i spowrotem na pociąg, do pracy – no poprostu [...]

to co zawsze

Sunday, October 16th, 2005

piatek, w pracy browarki na rozgrzewke przez imprezką. w banku zapomniałem karty i zostałem bez kasy, ale to nic. ‘Radek, what u drink? -nothin. -aight, so one Steela for u’, i tak do oporu. Mimo to, nie zdołałem wypić wiele, raptem 3 browarki, drinów nawet nie dotknąłem. Siedziałem troche zamulony, aż przyszło mi do głowy, [...]

pozytywnie

Thursday, October 13th, 2005

w pracy dużo pracy, z dnia na dzien lepsza atmosfera. trafił sie luźny projekt dla mtv, klikam se na wolno, freestajla, wszystko co tylko przyjdzie do głowy. do tego goście z drugiej agencji zapodają mi kolejny sajt na który ciężko będzie znaleźć czas. z hajsem będzie lepiej, zdecydowanie. nie oszczędzam, wydaje ile moge. wreszcie w [...]

zaspałem! _

Tuesday, October 11th, 2005

0630 – nieprzytomny, jeszcze tylko 15 minut ____ 0843 – japierdole! zaspałem, znów_ ?! 21coś – w domu, ah, zagram se w coś chwilke 2340 – ej! jajebie, tyle czasu zmarnować, trza coś zjeść 0024 – czas spać, o 5 pobudka i nie ma, że boli! pewnie znów zaśpie.

wczoraj?

Sunday, October 9th, 2005

wrzucam troche pstrykanek, zobaczymy czy się przyjmie. przeglądarke jeszcze rozbuduje, ta obecna jest dość stara, ale jak widać działa ;)

niedziela

Sunday, October 9th, 2005

utrata poczucia czasu, nerwowo klikam timeanddate.com, uff – jednak dziś to dziś_ wycieczka do Stoke nie wyszła krytycznie, ale też nie tak wspaniale jak zaplanowałem. Z jednego powodu nie ma czego żałować – nowe doświadczenie. nie wiem czemu przesyłka szła tak długo, aczkolwiek koniec końców doszła, po ponad 4 tygodniach czekania. zaledwie 12 godzin na [...]

kocham piątki

Friday, October 7th, 2005

w pracy znów kupa śmiechu, integracja pełną parą. coś poklikam, pooglądam towar, newstoday’a, poczytam jakiego bloga, newsa, forum, pogadam na gg i czas leci! nim się obejrze z poniedziałku robi się piątek__ ten piątek zaskakuje mnie wyjątkowo, jest pozytywny do bólu. z rana typowo, śpie do oporu, bez śniadania bo rano nie ma już czasu, [...]