Archive for April, 2006

typowo

Saturday, April 29th, 2006

siedze do 2 w nocy, czytam blogi, fora, newsy itp. przez mój wzrok przelatuje milion najróżniejszych rzeczy, aż wreszcie zamykam oczy i wypierdalam w faze REM dziś postanowiłem troszky poleniuchować i mimo, że w brzuchu taka pustka, że nawet przestał burczeć – siedze, uparty, i siedze, i siedze. w koncu dociera do mnie – dziś [...]

jest blisko

Friday, April 28th, 2006

zebym rzucil ta prace. dzis drugi dzien pod rzad – ponad godzina spoznienia bo se zaspalem. tak jakby bez przyczyny, zero reakcji na budzik, kimam se do 9. wkurwiony, bez pospiechu zebralem sie do biura myslac po drodze co powiem i rozwazajac jak niedobrym pracownikiem jestem. tak o to w efekcie szef dostal po pysku [...]

tata + wrzucam troche gównianych niedobitków

Wednesday, April 26th, 2006

właśnie uciekł z kraju, zobaczymy ile w tej Pradze posiedzi. cieszy mnie to wyjątkowo z uwagi na wyjątkowe okoliczności. poza tym – mam chyba fajny system na spanie, godzina kimki zaraz po pracy, szybko prysznic, kolacja i se spokojnie siedze do 0230 w nocy. 0745 se wstaje, na śniadanie redbull, pozniej kawa i druga kawa [...]

heh! peace!

Monday, April 24th, 2006

po pracy na piwko, pogadaliśmy se. okazuje sie, że podatków płacić nie musze, ale lepiej liczyć się z niespodzianką. pozniej wykminiliśmy powrót z uzyciem jednego biletu, przebiłem bramke i rzucilem mu portfel z biletem. nie przeszedł ale system działa, bo sprawdza się czy bilet jest w ogole ważny. spoko, pogadalimy, popili i pojedli. luz, w [...]

i lepiej żeby jutro pogoda była dobra

Monday, April 24th, 2006

aż do wieczora

brumbrummm

Sunday, April 23rd, 2006

tym będe bujał tym musze sie bujnąć a tym bujam – wielkim, czerwonym, klockiem! a tu nawet dwa, nie, 3! nie! 4!! i gówniana, czarna taksówka

Sunday, April 23rd, 2006

widać, że

Sunday, April 23rd, 2006

dawno nie fociłem. ale nie ważne, uciekłem popołudniem, świetna pogoda. byłem tu i tam, nogi w dupe wchodzą, jebłem 250 fot, z czego 25 może być. uhmm, lato sie zbliża, a ja myśle tylko – jak spierdolić na długie wakacje.

tendencje

Thursday, April 20th, 2006

no, mam tendencje do narzekania bo do szczęścia mi jeszcze daleko. aaale, baaardzo dobrej myśli, jako-tako zadowolony z tego co jest plus ciekawe perspektywy na najbliższe 2 miesiące. ujme to tak – wreszcie, po 8 miesiącach od wyjazdu, coś zaczyna się dziać, kurwa wreszcie. gadajcie co chcecie, a ja powiem, że gdyby nie pieniądze, to [...]

here some hot shit

Tuesday, April 18th, 2006