Archive for September, 2006

wpier

Friday, September 15th, 2006

doliłem troche tych dziwnych precelków, troche bekonu, troche kukurydzy obtoczonej w masle i posypane soli, daje rade, ide spac. pa! hehehehe, zaaaajebooooza \ ej dobro wygrywa

teara

Friday, September 15th, 2006

teara naprany, ale przez ostatnie 20 godzin robilem projekt. spałem w biurze na krzesłach, 2 godziny. tera najebany, czekam aż brat ugotuje kkukurydze, wpieprze i wpizdu spać do jutra, znowu do pracy. reszta sie spakować i w samolot. japierdooole, naprawde zajebiście ostatnimi czasy ___ i wiecie co? wpizdu tu jest polskich dup na Richmond, zdecydowanie [...]

jest super, jest super, więc o co Ci chodzi?

Thursday, September 14th, 2006

bardzo pozytywnie, do piątku został mi czas na skończenie projektu tu w firmie, no i tym razem zalinkuje. z szefami se popiliśmy, było w porządku, właśnie siedzą w samolocie do Singapuru, stamtąd do Perth. My z obecnego domu definitywnie wypad, jako że to była jedynie opcja ‘temporarily’. po powrocie, pierwsze dni śpimy chyba na ulicy, [...]

Baby, would you marry me? I really need that british passport.

Wednesday, September 13th, 2006

Saturday, September 9th, 2006

niby 2 tygodnie urlopu ale nie wiadomo czy na tyle zostaniemy, wszystko zależy_ z mieszkaniem jest duży znak zapytania, z kasą też niezbyt kolorowo. Praktycznie zostanie pozałatwiać co ważniejsze sprawy, odwiedzić rodzine, znajomych, coś chlapnąć i w droge spowrotem. co by nie gadać, jedno jest pewne – będzie z a j e b i ś [...]

obecna praca przestała mnie irytować

Thursday, September 7th, 2006

zaczeła wkurwiać. radku jeszcze ‘tylko 3 miesiące’, wytrzymaj! wiem, że potrafisz!

you know, it’s all about

Tuesday, September 5th, 2006

pushing your own boundaries let’s see tonight, hopefully I’ll be dead. _ 5.6km – 00:31:55, damn – I’m still alive :P

Monday, September 4th, 2006

czuje się dobrze

Monday, September 4th, 2006

2 tygodnie jeszcze

Sunday, September 3rd, 2006

jest niedziela, środek nocy, zlecenie skończone, wyszedlem spod prysznica, uprzątnąłem pokój, myśle może jeszcze pranie zrobić ale pralka zbyt głośno napierdala. znów problemy ze snem, siedze w nocy, w dzień śpie do 12. powoli trzeba wynosic graty do firmy na tymczasowe przechowanie, a jest tego troche. do samolotu najchętniej wlazłbym bez żadnego bagażu, ale minimum [...]