ehh

za oknem jasna kropka, idealnie ponad wieżą kościoła, blisko pełni, a może w trakcie. Za pare godzin pochłonie ją horyzont, wydając tym samym troche inną, większą, znacznie jaśniejszą.
Za dużo wzdycham za rzeczami będącymi na dobrą sprawę w zasięgu mojej ręki. Choroba która mnie dotyka to nic innego jak leniuchus pospolitus, czyli pierdolone lenistwo. Nie mówie, że ostatnio, ale gdybym był przez całe swoje życie tak pracowity jak chociaż dziś to zapewne nie siedziałbym tu i nie wzdychał właśnie.

Staram się nie myśleć o tym, czego mi brak. Innym razem pogrążam się w tym bez reszty. Brakuje stanów pośrednich, są tylko skrajności – ajlajkit. Dopóki oddycham, mam szanse być lepszym, np. teraz – zamiast pomyśleć o złej rzeczy, pomyślałem o dobrej ;]

The Game Ft. 50 Cent – Hate It Or Love It

no i element zaskoczenia!

_

poza tym wierze w ufoludki.

4 comments w temacie 'ehh'

  1. Anonymous

    nareszcie sie przyznales!!!!!!! jestes jebanym leniem!!!!!!!!!!! i tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


  2. onechaos

    a jednak czytasz moje gówno :)
    ciesze się, że ci ulżyło. poza tym trzeba się jakoś dowartościowywać – rozumiem, to bardzo ważne ;]


  3. lukashito

    mam dziwne przeczucie ze wiem kto to ten anonymous:)


  4. onechaos

    anonymousa nie znasz, to gość zza Opola co lubi pić wódke ;]


leave comment