ha!
rybka polknela haczyk. czeka na mnie ciepla posadka w Londynie, w Richmond (4ta strefa). Ale zobacze jeszcze co powiedza w drugiej agencji, tej z Oxford Street (centrum), tam bylo chyba przyjemniej i kaska zdecydowanie lepsza.
w tle mam jeszcze 2 nastepne spotkania, wiec czwartek w nocy o 0135 national express do Londynu, piatek rano interviews i przed 1400 musze byc spowrotem w domciu i ostatni dzien do pracy albo i nie :D
ha! widzisz Radek, wszystko sie uklada, mimo ze jestes zasrancem to jakims cudem dajesz rade i z kazdym dniem jest tylko lepiej_ zobaczymy co bedzie za miesiac ;)
Lukasz_ daj znac co i jak, napisz smsa! nie zapomnij moich pierdolek
Anka_ nie ma tu miejsca dla Ciebie! ___zartuje, cos wymyslimy!
a, paczka z ameryki jeszcze nie doszla. moze dzis_ cholera no! nie moge sie doczekaaac
pozdrawiam :*

kur..a!! radek daj mi swoj adres! bo ja nie wiem jak ja do cie dojade? chyba ze bys jakos wpadł po mnie z Jodim do tego całego Birmingam;)..jak nie to adres!!! bo o 17 juz wyjezdzam:) ai..i do jutra!:D
kurde ja pier….. ciesze sie nawet nie wiesz jak ze mozesz miec ta lepsza prace mam nadzieje ze przyjma ci do tej lepszej ale to juz i tak połowa sukcesu ze chca cie w jednej agencji nie strac tej szansy tylko mykaj tam jak najszybciej trzymam kciuki. POZDRAWIAMY
bardzo sie ciesze ze uklada Ci sie coraz lepiej :D Gratuluje i zycze powodzeniai…oby tak dalej! Pozdrowka z przysypiajacego Limana :*
3m się funfel…