new level
zwolniłem się z part time’u, pracowałem tam tylko 2 dni w tygodniu. Ale za mało płacili, więc spierdalam, nie będę marnowal zycia przy newsletterach i innych gównach za sto-trzydzieści. Dałem wypowiedzenie i zgodnie z umową jeszcze miesiąc tam pomęcze. Jak coś będą kiedyś chcieli, a będą chcieli, to tym razem ja ustale stawke godzinową, tak że poczują ją w dupie. No chyba, że przeczytają co ja tutaj wypisuje. Ale taka prawda, mam prawo być zdenerowany bo było ładne powitanie, obietnice i na tym się skończyło. Jestem tylko ciekawy czy znajdą kogoś na moje miejsce.
wracam do biegania, trzeba dbać o zdrowie, a ja ostatnio ciężko pracowałem na dodatkowe kilogramy. Poza tym bieganie daje energie na codzień, zapał do roboty, człowiek jest lepiej nastawiony, myśli pozytywnie i ogólnie samopoczucie jest lepsze.
co do roboty, to zleconka są, nie narzekam, trzeba tylko wszystko uporządkować i robić na czas, nie siedzieć po nocach! Jeszcze się coś dużego szykuje za 2 tygodnie ale o tym nie ma co gadać, pożyjemy zobaczymy.
ze swoich rzeczy to powoli ruszamy z produkcją własnego sajtu. Staram się też uruchomić jeden niezależny projekt, ale droga daleka, jak odpale to w tym roku to będzie zajebiście.

run wazon, run…