wlasnie

otworzyli mi na sile usta i wlozyli dupny kawalek pysznego ciacha przed ktorym sie tak bronilem.
Nie kto inny jak mój szef w kolaboracji z Mattem. Sa okropnie zajebisci.

konkluzja – a jesli jednak dobrzy ludzie istnieja?

4 comments w temacie 'wlasnie'

  1. butcher

    twoja konkluzja jest co najmniej dziwna. dobrzy ludzie zawsze istnieli i będą istnieć, wszystko zależy od okoliczności w jakich ich spotykamy etc.


  2. onechaos

    widze, ze niektórzy traktuja mnie wciaz tak samo ;)
    nie dziwie sie, akurat z Toba kontakt urwal sie spory kawalek czasu i pamietasz mnie takiego jak wtedy.
    ehhh, wciaz offence


  3. ala

    trafilam na Twoj blog przypadkowo … no moze nie do konca tak, ale prawie … to nie jest istotne …
    i wpadam codziennie chociaz nie znam Ciebie, nie znam ludzi, o ktorych piszesz , ale to jest troche tak jak czytanie komiksu w odcinkach…
    i najzabawniejsze jest to, ze gdziekolwiek sie jest , wszedzie moze spotkac cie to samo … czasami padam ze smiechu …
    z reszta to nie ma znaczenia … podoba mi sie to ..
    powodzenia …


  4. onechaos

    pachnie konstruktywnie, dzieki.


leave comment